Bloog Wirtualna Polska
Są 937 724 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Bez tytułu tym razem.

czwartek, 16 września 2010 14:02
Dawno tu nie byłem, brak czasu nie jest przyczyną, ale rzeczywiście, ostatnio miałem więcej pracy niż zwykle. Teraz mam okazję napisać co nieco. Przede wszystkim składam spóźnione, ale szczere kondolencje dla Rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,6400599,trackback

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Szeryfowie.

środa, 03 marca 2010 12:36

Ostatnio znów mam mniej czasu na wszystko. Żona kupiła mi psa i teraz, zamiast pisać, biegam. Opowiadanie niedokończone, zbliża się termin a ja biegam. Ale jeżeli jedynym wysiłkiem jest „machanie" dźwignią zmiany biegów to trochę ruchu, myślę, przyda się bardzo...

„Sensodyne" powrócił. A już myślałem, że ktoś „odpowiedzialny" za reklamę przeczytał przypadkiem mojego bloga i wysłał go (no może nie od razu na Syberię) na jakiś kurs języka angielskiego dla bardzo początkujących. Ale nie przeczytał. Albo co gorsze - przeczytał i nie zrozumiał. Ostatnio bardzo polubiłem taki przycisk na pilocie, który wyłącza dźwięk.

Jakiś czas temu wpadłem na pomysł - i to jest jego pierwsza prezentacja publiczna - by w lokalach wyborczych zainstalować ławki (takie jak w szkole) i przed oddaniem głosu przeprowadzać obowiązkowe dyktanda. Szczegóły techniczne już opracowałem, w przypadku zainteresowania wyślę „na maila". Ma to na celu wyeliminowanie z grona wyborców osób, które nie potrafią pisać. Jak powiedział ktoś mądrzejszy ode mnie - „bardzo dobrze, że jest ortografia i powinna ona być trudna, gdyż dzięki niej od razu może możemy odróżnić człowieka normalnego, zdolnego do uczenia się, od idioty" (chociaż mogę się mylić z tym „idiotą" - może to było jakieś inne określenie, obiecuję, że sprawdzę źródło, gdyż jest osiągalne w ogólnodostępnym archiwum). W ten prosty sposób do „władz" trafiałyby osoby nie takie, które dzięki opowiadaniu cudów zyskują poparcie „tych drugich" (nie umiejących pisać) ale naprawdę ludzie mądrzy i byłoby zdecydowanie lepiej - bez wchodzenia w drobiazgi. Niestety, pomysł ten nigdy nie zostanie zrealizowany, zadbają o to „cudotwórcy".

Podobnie jak nie zostanie NIGDY zrealizowany projekt o swobodnym dostępie do broni. „Cudotwórcy" musieliby dobrze sprawować politykę, w przeciwnym wypadku tu i ówdzie pojawiłby się L. H. Oswald czy inny Sirhan Sirhan. Nie będą zatem ryzykować - po co, lepiej sobie „odpoczywać" (np. w Peru) za pieniążki podatników. A taka ustawa jakie oszczędności by pociągnęła za sobą, ho ho. Np. można by rozwiązać Policję Państwową i powołać w to miejsce instytucję Szeryfa. Szeryf prowadziłby nadzór nad aresztem (i aresztantem) do czasu przyjazdu sędziego (powiedzmy jeden na województwo - kolejne oszczędności). Oczywiście nie miałby za dużo pracy, przestępczość zmalałaby gwałtownie gdyby obywatele bronili się sami (wkrótce ilość łamiących prawo zmniejszyłaby się w sposób „naturalny", wyginęliby jak, powiedzmy, dinozaury). Może rzeczywiście na początku większość sporów sąsiedzkich rozwiązywano by zbyt „przesadnie" ale to tylko przez kilka miesięcy. Później ludzie oswoiliby się z „prawodawcami" i dalej byłoby już tylko lepiej. A Policja, no cóż, czytam tu i ówdzie o napadach na policjantów. To chyba oznacza brak przede wszystkim respektu. W USA np. każdy trzęsie „portkami" na widok funkcjonariusza bo wie, że jak będzie się „stawiał" to marnie skończy i tylko „prawdziwi" przestępcy pozwalają sobie na ryzyko konfrontacji. Zatem rozwiązać a pozyskane fundusze przeznaczyć na dotacje do broni dla obywateli, których nie stać na zakup. Ale to tylko marzenia bo, jak już napisałem, „cudotwórcy" nie będą ryzykować.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5572858,trackback

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Ludzie nie myślą.

sobota, 05 grudnia 2009 15:36

Najlepszym polskim serialem jest bez wątpienia "Świat według Kiepskich". Dlaczego? Dlatego, że są tam normalni ludzie (w odróżnieniu od, rodem z bajki, bohaterów innych seriali, którzy bez wykształcenia znajdują dobrą pracę i odnoszą w niej same sukcesy - absurd), noszą normalne nazwiska - polskie a nie jak ci rodem z bajki (powtórzenie celowe) jakieś anglosaskie,- co to za bzdury w ogóle? Pseudonimy? I wreszcie mają normalne problemy, takie jakie mają Polacy - jak przeżyć do pierwszego a nie jak w serialach rodem z bajki - jak zamiast miliona dolarów zarobią 900000 to jest straszna tragedia, rozciągnięta na 100 odcinków.
Odgrzewanie starych wątków - ile można? Okazuje się, że w serialach rodem z bajki to jest kanwa scenariusza w ogóle, jako całości. "Ożywianie" bohaterów, którzy "zeszli" już wiele odcinków wcześniej? Co to za pomysły? Jeśli serial jest o zombie - ok., ale jeśli o miłości, na przykład?
Ze stacji telewizyjnych bardzo lubię Polsat. Ze względu na dobre (o gustach się nie dyskutuje) filmy (TVN też ma takie ale Polsat częściej je pokazuje). To jest chyba przewaga jednej stacji nad drugą. O przewadze tej nie decydują badania telemetryczne (Czy ktoś wie, co to dokładnie jest? Ja wiem.) gdyż jeśli zainstalujemy 5 urządzeń do pomiaru oglądalności stacji X (i 5 widzów włączy rzeczony kanał i usiądzie przed ekranem - chociaż niekoniecznie, wystarczy, że włączy) a do pomiaru oglądalności stacji Y żadnego to wynik będzie co najmniej 5:0.
Podoba mi się reklama jednego z hipermarketów  - dużo, tanio...  Co to znaczy tanio? Niektóre towary są droższe o 50% niż w zwykłych, małych sklepach. Inne - nawet prawie TRZYKROTNIE. Nie podam przykładów, szkoda czasu ale jeśli ktoś jest ciekawy to niech spyta w komentarzach, wtedy napiszę co, gdzie  i ile kosztuje. Ale najważniejsze w tym jest to, że ludzie myślą, że jest taniej. Czyli - nie myślą.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5224638,trackback

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Seriale.

czwartek, 29 października 2009 14:58

Nadszedł czas, by napisać co nieco o serialach, których fala zalewa telewizję - głównie zresztą zniechęcając do jej oglądania. Pomijając fakt, że we wszystkich chyba grają ci sami aktorzy (co dowodzi, że w Polsce jest aktorów bardzo mało) - no, są odstępstwa od tej reguły ale nie róbmy z tego zagadnienia (to jedno z moich ulubionych powiedzeń a pochodzi - skąd? Kto wie?) mają one bardzo podobną fabułę. Co czyni je przede wszystkim przewidywalnymi, można łatwo zgadnąć co będzie w następnym odcinku i jeszcze w następnym i tak dalej. Nie trzeba wobec tego ich oglądać. I tak wszystko wiadomo. A wspólna fabuła kręci się wokół wątków kryminalnych. Zupełnie tak jakby nie mieli scenarzyści innych (lepszych) pomysłów. Może to także oznaczać, że scenarzysta jest jeden i tylko występuje pod różnymi nazwiskami, tego nie można przecież sprawdzić. Podobnie jak innej istotnej rzeczy, o której napiszę wkrótce a dotyczy gry liczbowej BAMBUKKO - reklamowanej mniej więcej tak - „BAMBUKKO - daj się zrobić". A wracając do seriali to mogłyby w gruncie rzeczy mieć jakieś wspólne słowo, łączące je w jedną, logiczną całość. To słowo brzmi „kryminalny", odmieniane tylko przez wszystkie możliwe przypadki.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5104664,trackback

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Znajomość języków obcych w Polsce.

wtorek, 29 września 2009 12:41

A raczej nieznajomość. Porażająca. Znana już jest chyba wszystkim historia policjantów, którzy doszli do wniosku, że nie warto uczyć się języków obcych bo z kierowcą (z zagranicy), który znał ich sześć i tak się nie dogadali (zresztą poniekąd mieli rację - gdy się zostanie kimś ważnym w Państwie i zadzwoni, powiedzmy, prezydent USA zawsze można schować się w szafie).
Na Wikipedii poczytałem sobie o jednej z moich ulubionych siatkarek. Po angielsku. Nauka tego języka w kraju i pobyt za granicą sprawiły, że jako jeden z nielicznych znam go w stopniu pozwalającym na swobodną komunikację i mogę sobie pozwolić na czytanie w nim książek, gazet, artykułów, oglądanie filmów i wiadomości. I co tam znalazłem, na tej Wikipedii? Moja ulubiona siatkarka mierzy sobie 191 cm wzrostu. Artykuł jest dość trudny, tak więc tłumacz dał sobie radę z kilkoma zaledwie zdaniami, przy czym z informacją o wzroście już sobie nie poradził. W polskiej wersji  siatkarka mierzy 186 cm. Śmiech na sali.
Kto jest prawdopodobnie „odpowiedzialny" za powstawanie reklam? Nazwijmy go, dla uproszczenia, „znajomym królika". Nie potrafi nauczyć się dwóch słów (dosłownie) po angielsku, nie zna tego języka ale zna królika, to wystarczy. Tworzy reklamę. Za pieniądze. I można wierzyć lub nie ale królik płaci za „coś" takiego. Królik też nie zna angielskiego, nawet jeśli jest przedstawicielem firmy angielskiej (brytyjskiej). Płaci też aktorowi, udającemu lekarza (nie wierzę by prawdziwy lekarz nie potrafił nauczyć się tych dwóch słów). O co chodzi? Ano o pastę SENSODAJN ŁAJTNIN (tak się to wymawia, a nie SENSODYNE ŁAJTENING). Zgroza, aż uszy bolą (szczególnie to „G" na końcu, czy nikt w szkołach nie uczy, że tego „G" nie słychać?). Ale domyślam się, skąd to się wzięło. Znajomy królika usłyszał tę reklamę w telewizji niemieckiej i pomyślał (?), że tak ma być. Ale nie ma tak być. Niemcy bardzo często wymawiają angielskie słowa „po niemiecku" - ZENZODYNE, KOLGATE. To jest zupełnie naturalne w języku NIEMIECKIM. Ale nie w polskim. No i brak też tu konsekwencji, w reklamach polskich jest pasta KOLGEJT a zgodnie z „niestety filozofią" znajomego królika powinna być COLGATE. Ale on pewnie tej reklamy w telewizji niemieckiej nie widział.
PS. Może nie wszyscy wiedzą, kto to jest „znajomy królika". Znajomy królika to taki osobnik, który bez odpowiednich kwalifikacji zajmuje stanowisko wymagające tychże kwalifikacji po tak zwanej „znajomości" (rodzina, przyjaciel, kochanka etc.). Jest bardzo ciekawym fakt, że w firmach prywatnych zjawisko zatrudniania znajomych królika praktycznie nie występuje, z wyjątkiem może żony czy kochanki, ale to jest akurat zupełnie zrozumiałe. Natomiast specjaliści są z reguły „obcy", chyba że są znajomymi właściciela i coś potrafią ale wtedy nie mieszczą się w definicji znajomego królika (czyli bez wymaganych kwalifikacji).



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5018908,trackback

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

 12  »

czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  651 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Archiwum

O moim bloogu

To, co mogło umknąć innym a mnie nie. Spostrzeżenia inteligentnego człowieka.

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 02.02.2010 21:44:32
  • autor: jasielo.
  • treść: Pozdrawiam...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to